Uncategorized

Wolność kobiet

 

 

Coraz częściej nachodzi mnie pytanie, czy coś takiego w ogóle istniało – czy kobieta mogła decydować o sobie, mówić co myśli, wyrażać siebie przez strój, zachowanie czy decyzje.

W gronie Słowian słychać poglądy,  że kiedyś Słowianki były kobietami wolnymi i decydowały o sobie. Nie wiem, czy do końca mogę się zgodzić z tą opinią, bo patrząc na inne ludy widzimy, że różnie to bywało –  u jednych kobieta mogła walczyć, rozwodzić się i posiadać majątek, a u innych  była tylko żoną męża i nie mogła decydować o sobie, musiała posiadać jego zgodę na jakąkolwiek swą decyzję.

 

Przeglądając historię kobiet, najczęściej napotyka się na ustalenia dotyczące jej ciała, już pomijając prawa obywatelskie. W historii katolickiej kobieta miała być nietknięta  przez mężczyznę do ślubu. Musiała trzymać w ryzach swoje uczucia. Nawet gdzieś doczytałam, że przy mężu miała być skromna, aby zbytnio nie grzeszyć. Jednym słowem dziewica bez pociągu seksualnego. Z biologicznego punktu widzenia, takie zasady są wbrew naturze, gdyż podczas dojrzewania dziewczyna zaczyna i raczej powinna zacząć czuć potrzebę zaspokojenia seksualnego. Czy na początku stara się sama to robić, czy już szuka mężczyzny, to wszystko zależy  od jej wieku i od tego na jakim stopniu dojrzewania jest. W weterynarii, dajmy na to kotka, która już przeszła czas dojrzewania i po dłuższym czasie np. kiedy dochodzi do 2 roku życia, nie chce w dalszym ciągu dopuścić kocura, zaczyna się ją badać pod względem chorób macicy. Oczywiście kobiety to nie zwierzęta, według  mnie nasze organizmy działają podobnie, ale nie są takie same. Kotka posiada tylko instynkt, a dziewczyna ma umysł i nazwijmy to ogólnie przyjętym określeniem – serce.

Ostatnio widzę na stronach internetu cytat z „Relacji Ibrahima ibn Jakuba z podróży do krajów słowiańskich w przekazie al-Bekriego”

,,A kiedy małżonek poślubi dziewczynę i znajdzie ją dziewicą, mówi do niej: „gdyby było w tobie coś dobrego, byliby cię pożądali mężczyźni i z pewnością byłabyś sobie wybrała kogoś, kto by wziął twoje dziewictwo”. Potem ją odsyła i uwalnia się od niej.’’

Przeczytałam jego relacje, w których opisywał swą podróż i jak dla mnie jest to cytat, który ukazuje, że i u Słowian kobieta niestety była stawiana przed wymogami, jakie miała spełnić, aby być żoną. Niestety te wymogi dotyczyły znowu ciała kobiety.

Analizując tekst wnioskuję, że dziewczyna mogła zaspokajać potrzeby mężczyzn, w momencie gdy coś do nich poczuła. Oczywiście mamy świadomość, że w tamtych czasach antykoncepcja nie działała, ba nawet w dzisiejszych czasach kuleje. Zatem pozwalam sobie sądzić, iż dziewczyn niezamężnych, ale z dziećmi było  dość dużo. Idąc dalej tym tokiem myślenia,  jeśli się bidulce trafił przyszły mąż, którego pokochała jako pierwszego, to wpierw musiała do sąsiada skoczyć? Aby jej ukochany jej nie odesłał do domu… Musimy pamiętać, że w tamtych czasach zamążpójście u dziewczyn następowało dość szybko, czyli tak do maksymalnie 19 roku życia. Zatem dziewczyna nie miała dość dużo czasu na to, aby oswoić się z tym, co się z nią dzieje. Nie mogła wpierw samej siebie odszukać i wiedzieć czego chce, jak chce żyć i czym się kierować.  Jak chciała wyjść za mąż, to musiała wpierw pozbyć się ciężaru (dziewictwa)?

To gdzie ta wolność?

Nasuwa się pytanie – jaka jest różnica między nakazem bycia dziewicą, a nakazem pozbycia się jej przed ślubem – jak dla mnie żadna.

Każda dziewczyna jest inna, jedna jest romantyczką, która chce tylko z wybrankiem i z nikim innym, inna nie wiąże seksualności z miłością i uważa to za odrębny temat. Każda powinna mieć możliwość wyboru, powinna być wolna od wszelkich nakazów, zakazów dotyczących tego z kim ma sypiać i kiedy. Zawsze się mi wydawało, że mężczyzna bierze kobietę nie przez wzgląd, że inni ją chcieli i innym umiała dogodzić, ale że będzie dobrą żoną, matką i że z nią będzie potrafił się dogadać i stworzyć dom.  Seks to sprawa, która powinna być ustalona między parą – nie temat tabu, ale otwarty aby każda strona czuła się zaspokojona i aby potrafiła zaspokoić drugą stronę.

Nie doczytałam tam o żadnym wpisie na temat tego, że kobieta z mężczyzny zadowolona nie jest, bo ma np. ‚małego’ albo nie daje rady długo jej dogodzić i go odsyła, bo jest niewydolny :/  A szkoda. Skoro on mógł, to dziewczyna tym bardziej powinna też mieć taką możliwość. Niestety, jeśli cytat ten jest brany jako prawda, to czasy dawne dla Słowianek też łatwe nie były, też musiała radzić sobie w świecie, gdzie to mężczyzna miał wymagania wobec niej. Dziewczyna w tym wszystkim musiała tak żyć, by żyć normalnie,  a przede wszystkim – nie zgubić w tym życiu siebie.

Myślę, że teraz jesteśmy już na tyle świadomi samych siebie i tego, że człowiek jest każdy inny, że powinniśmy zostawić ‘margines’ dla tego, co było kiedyś. Teraz mamy czas, kiedy kobieta decyduje o sobie, nie musi zakładać rodziny w dość szybkim czasie i przez to gubić swojej osobowości.

Chciałabym, aby coraz częściej kobiety patrzyły na siebie jak na piękne istoty, które  potrafią na swoich barkach unieść pracę, dbanie o dzieci i dom.  Kiedy przestaną bać się, czy będą potrafiły zaspokoić potrzeby mężczyzny, a zaczną zastanawiać się czy to mężczyzna będzie potrafił sprostać ich wymaganiom? Nie możemy same siebie określać jako „kot w worku”. Jesteśmy kobietami, które wpierw trzeba poznać. Nie tylko nasz charakter, ale i podejście do życia, poglądy.  Nie wykluczam tu poznawania seksualnego, które nie może być wymuszane przez jakiś zasady. Mają być wolną wolą obu stron.

Patrząc na to wszystko, jako kobieta, cieszę się, że to ja mogłam i zdecydowałam jak będę swoje życie układać.

 

 

 

 

Reklamy

2 myśli w temacie “Wolność kobiet”

  1. Wszelkiego rodzaju kronikarze, widzowie i badacze obcych kultur zawsze widzą sytuację ze swojej perspektywy (z perspektywy swojej kultury).. Arabski obserwator jako, że w jego pojmowaniu świata opinia kobiet nie jest zbyt poważana, i kobiety w ogóle nie za bardzo uważało i uważa się za byt decyzyjny, skupił się na opisie tego jak kobietę potraktował mężczyzna, bo to on jest ważniejszy i to jego zachowanie jest godniejsze opisania. Dlatego tekstów etnograficznych tak starych nie traktuje się nigdy ale to nigdy jako źródło wiarygodne a już na pewno nie analizuje się ich słowo w słowo, mogą być jedynie wskazówką. Dopiero 20/21 wieczna antropologia podjęła jakiekolwiek działania ku temu żeby zobiektywizować takie opisy.

    Polubienie

    1. Dlatego o tym napisałam bo coraz częściej pojawia się na stronach przytaczany jako prawdach o zachowaniach Słowian. Chciałam aby każdy kto będzie miał z tym cytatem kontakt zastanowił się a nie od ręki przyjmował go jako prawdę.

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s